RSS
wtorek, 07 czerwca 2011
Zaczynamy!

Zawsze nosiłem się z zamiarem napisania bloga z recenzjami książek, które w jakiś sposób znalazły się w moich rękach. Może nawet nie nazwał bym tego recenzjami, a subiektywnym odczuciem, który wzbudziły we mnie dane publikacje. A że akurat rozpoczyna się sesja, w którą jak wiadomo człowiek wynajduje 1000 innych zajęć aniżeli standardowa nauka i przygotowania do egzaminów. To mamy efekt w postaci bloga... ;)

Dlaczego akurat o książkach?

Muszę przyznać, że trafiłem w swoim krótkim życiu na kilka naprawdę inspirujących publikacji, które wywróciły moje postrzegania świata diametralnie, co akurat patrząc z perspektywy czasu było doskonałym posunięciem. Oczywiście na takie książki trafiałem właśnie w takich momentach, kiedy były najbardziej potrzebne. Dzisiaj jednak ograniczę się jedynie do pisania wstępu, a inspiracjami których doznałem zagłębiając się w literaturę i o samych inspirujących tytułach napiszę w kolejnych wpisach.

Skąd taka nazwa bloga - "Poczytaj mi mamo"?

Zapewne jak jesteście tak starzy jak ja, to pamietacie z czasów młodości taką książeczkę:

okładka

To jest jakieś współczesne wydanie, które udało mi się odnaleźć w internecie, ale okładka prezentuje się bardzo podobnie.

Lecz wróćmy już do sedna pytania "dlaczego taka nazwa?", a no dla tego że... łączy się to bardzo z emocjami z dzieciństwa, kiedy to biegałem do rodziców z taką właśnie książeczką (czasemi także z innymi, ale o tym kiedy indziej ;)) i prosiłem... jak sugeruje tytuł "Poczytaj mi mamo/tato!".

Od kiedy pamiętam w naszej rodzinie książki były traktowane jak coś ważnego, więc chciał bym się tym poczuciem podzielić z każdym z Was. Bo jak wskazują badania, oraz doświadczenia wielu ludzi, warto mieć kontakt z książką i czerpać z niej inspiracje do własnego życia.

Pozdrawiam serdecznie!

21:52, geeker3
Link Dodaj komentarz »
Archiwum